Historia Swiata - inny portal historyczny!

Wydarzenia, eseje, recenzje ksiazek, wywiady.



Buongiorno notte– Włochy w czasach Czerwonych Brygad
  • 2009.10.05
  • typ: artykuł
  • Katarzyna Hajduk
zdjecie

Przełomowy rok 1968

Historia Brigate Rosse rozpoczyna się w 1970 roku jednak, aby dotrzeć do jej podłoża musimy cofnąć się do roku 1968.  Był to szalenie ważny rok w historii powojennego świata, można wręcz rzec, iż przełomowy. To wtedy w Stanach Zjednoczonych działy się tragiczne w skutkach wydarzenia. Zamordowany został Martin Luter King, a na Uniwersytecie Columbia wybuchł strajk studentów, demonstrujących przeciw amerykańskiej inwazji na Wietnam. Szybko potwierdziło się powiedzenie, że kichnięcie Ameryki wywołuje katar w Europie. Momentalnie zareagował Paryż, gdzie także studenci, wyszli na ulice. Z czasem takie akcje prowadzone były w większości krajów Europy. W tym tragicznym roku doszło do pierwszych akcji lewackiej grupy Baader– Meinhof w RFN. Jej założyciel podpalił dwa domy towarowe we Frankfurcie nad Menem. Rok 1968 był ważny również dla mieszkańców naszej strony żelaznej kurtyny. Strajki w Polsce oraz zbrojna interwencja państw Układu Warszawskiego dopełniły dramaturgii.

 

Italia pogrąża się w chaosie

Wszystkie te wydarzenia nie pozostały bez wpływu na ówczesne Włochy. Ten kraj na południu Europy kojarzący się z romantyczną miłością, świetnym jedzeniem oraz wspaniałymi zabytkami nagle, końcem lat 60. XX wieku stanął na skraju przepaści. Takiego stanu rzeczy nikt się nie spodziewał jeszcze początkiem dziesięciolecia. Boom gospodarczy z przełomu lat 50. i 60. rozbudził nadzieję mieszkańców Italii na lepsze życie, na wyciągnięcie z kryzysu tego zacofanego kraju, w którym poziom analfabetyzmu sięgał aż 20%. Jednak nagła zapaść spowodowała falę strajków, szczególnie młodzieży, która kończąc studia pozostawała bez pracy i perspektyw. Co więcej, nadal, co od zawsze było charakterystyczne dla Włochów, nie ufano władzy.  Bardzo często dochodziło do zmian rządów. Włoska demokracja była jedną z najmniej stabilnych po tej stronie żelaznej kurtyny. Partia Chrześcijańsko– Demokratyczna, która sprawowała władzę od upadku Mussoliniego nie potrafiła stworzyć trwałej koalicji. W 1963 roku premierem został Aldo Moro, który zdecydował się na coś, co nazwane zostało „historycznym kompromisem”, czyli koalicję z socjalistami. To wywołało burzę w Italii. Odpowiedzią na chaos były strajki młodzieży m.in. Trydencie, Turynie, Mediolanie, Padwie oraz rozwój organizacji terrorystycznych.

 

„Krwawe specjały włoskie”

Niewątpliwie Włochy miały dość bogatą tradycję terrorystyczną. Wystarczy wspomnieć osławioną sycylijską mafię, chłopskie rebelie na południu skierowane przeciw wyzyskowi północy, czy Resistenza– opór przeciwko faszystowskim rządom. Jednak według włoskich socjologów przyczyna wystąpień młodzieży mogła tkwić jeszcze w innym miejscu. Ich pradziadkowie walczyli o zjednoczenie Italii, dziadkowie brali udział w I wojnie światowej, ojcowie toczyli boje na frontach II wojny światowej. Wszystko wskazywało na to, że współczesny im świat nie przyniesie wkrótce żadnej wojny, w której mogliby i oni walczyć  z bronią w ręku, dlatego stworzyli swoją własną wojnę, z wyimaginowanym wrogiem. Chcieli bronić praw słabszych, walczyć z państwem, które symbolizowało bezosobową siłę uciskającą lud. Państwo kojarzone było z jego urzędnikami, politykami, policjantami czy dziennikarzami. To właśnie w nich wymierzone były najczęściej akty terroru, ale nie tylko. Ginęli także zwykli ludzie, mieszkańcy kapitalistycznego państwa, społeczeństwo, które, według rewolucyjnych organizacji, nie dawało się zmienić inaczej jak tylko siłą, przemocą i strachem.

Jako pierwszy narodził się terroryzm prawicowy, czarny. Były to neofaszystowskie ugrupowania złożone głównie z byłych więźniów wypuszczonych w ramach powojennej amnestii. Wśród nich wyróżniała się Awangarda Narodowa.

Z czasem w jego miejsce pojawił się inny, znacznie bardziej groźny– czerwony, lewicowy terroryzm, który zdeterminuje historię Włoch w latach 70. Cezurą rozdzielającą te dwa odłamy może być rok 1974, wtedy to bowiem prawicowe akcje ustępują miejsca lewicowym.

Wśród grup lewackiego terroryzmu pojawiły się Banda 22 Października z Genui, Sprawiedliwość Proletariacka z Padwy, FARO– ML ( Marksistowsko– Leninowski Front Robotniczy Akcji Rewolucyjnej) działający głównie w Turynie i Rzymie oraz Grupa Akcji Patriotycznej (GAP). Ta ostatnia wydawała się być bardzo silną przede wszystkim ze względu na jej sponsora i jednego z jej założycieli, multimilionera Giangiacomo Felterinelliego. Zasłynął on z brawurowej akcji kradzieży i przewozu do Włoch rękopisu Doktora Żywago Borysa Pasternaka. Książkę opublikował w swoim wydawnictwie. Największą jednak sławę zyskał w 1972  roku. Wtedy to włoskie media poinformowały, iż pod Mediolanem znaleziono fragmenty zwłok człowieka, prawdopodobnie rozszarpanego przez wybuch bomby. Okazało się, iż tym nieszczęśliwcem jest właśnie Felterinelli, który chciał… wysadzić słup w powietrze w ramach akcji GAP– u, jednak tak niefartownie zamontował detonator, iż sam pozbawił się życia. Niestety dla GAP, to wydarzenie zapoczątkowało upadek dobrze rokującej grupy terrorystycznej, która w 1971 roku dokonała pierwszego we Włoszech terrorystycznego porwania dla okupu. Ponadto współpracowała ze słynną w RFN grupą Baader– Meinhof. Sam Felterinelli brał udział w akcji odbicia z więzienia Andreasa wraz z Urliką Meinhof. Mieli bowiem wspólnego wroga– kapitalistyczne państwo uciskające lud. Śmierć przywódcy i sponsora spowodowała upadek GAP– u.

Wszystkie te ugrupowania, podobnie jak później Czerwone Brygady, otrzymywały ciche wsparcie ze wschodu. Gen. Jan Sejna, który w 1968 roku uciekł do Stanów Zjednoczonych zeznał, iż już w 1964 roku Moskwa chciała dziesięciokrotnie zwiększyć dotowanie grup terrorystycznych na zachodzie, szczególnie w RFN, Włoszech i Francji. Organizowane były specjalne szkoły dla terrorystów w NRD, na Kubie i w Czechosłowacji. Celem miało być stworzenie międzynarodowej siatki nie związanych ze sobą grup terrorystycznych, ale wzajemnie się wspierających, walczących z „Państwem Imperialistycznych Wielonarodowców” (SIM)– grupą „złowrogich przedsiębiorstw” z siedzibą w USA.

 

Narodziny Brigate Rosse

20 X 1970 roku w małym nadmorskim kurorcie Chiavari, podczas spotkania Renato Curcio, Margherity Cagol oraz Alberto Francechini zostało założone lewicowe ugrupowanie, które za cel obrało sobie „wyzwolenie proletariatu” z „kapitalistycznego i imperialistycznego ucisku”, zniszczenie chrześcijańsko– demokratycznego systemu i przywrócenie Partii Komunistycznej jej rewolucyjnej roli. Wrogiem numer 1 stał się sekretarz Partii Komunistycznej Włoch Enrico Berlinger, który poważył się wstąpić do rządu wraz z chadekami. W dokumencie założycielskim Curcio zawarł słowa „ukarać jednego, by wychować stu” które z czasem będą charakteryzować Czerwone Brygady i staną się ich mottem. Symbolem stał się emblemat hotelu, w którym założona została organizacja– pięcioramienna gwiazda na czerwonym tle.

Początki działalności nowej grupy terrorystycznej łączą się z atakami na właścicieli wielkich korporacji w Mediolanie: Sit– Simens, Pirelli. Przemysł kojarzył się z kapitalizmem, dlatego też należało go zniszczyć, gdyż stał na drodze do wprowadzenia ustroju socjalistycznego. Ponadto kapitaliści wyzyskiwali prosty lud i również za to należało ich ukarać. Terroryści podpalali więc samochody przedsiębiorców, wysyłali im listy z pogróżkami. Długo te akcje pozostały bez echa. Dopiero pierwsze porwania zwróciły uwagę społeczeństwa na nową grupę, choć w gruncie rzeczy miały one charakter symboliczny.

W 1972 roku został porwany kierownik Sit– Siemens, Idalgo Macchiarini. Cały kraj obiegła fotografia „wyzyskiwacza ludu” z pistoletem przystawionym do skroni wraz z dołączonym autowywiadem członków Czerwonych Brygad mówiącym o ich działalności. Z czasem takie postępowanie stało się normą. Macchiarini został wypuszczony po kilku godzinach.

W walce o poprawę bytu robotników w 1973 roku uprowadzili szefa personelu Fiata. Za jego uwolnienie uzyskali zgodę na ponowne przyjęcie do pracy 600 pracowników fabryki samochodów. Jednak w gruncie rzeczy większość terrorystów to nihiliści, dzieci z bogatych rodzin, mające dostęp do edukacji, zdegradowane moralnie i kulturalnie, a nie finansowo. Chcieli walczyć dla ludu choć nie rozumieli jego potrzeb, sytuacji.

Kolejną ofiarą porwania stał się prokurator Mario Sossi z Genui. Akcja związana była z głośnym procesem członków Grupy 22 Października. Komunikat BR głosił, iż po przeprowadzonym procesie na prokuratorze zostanie wykonana kara śmierci. Terroryści jednak zaproponowali wymianę Sossiego na członków Brygad, którzy zostali aresztowani po zeznaniach Girotto, wśród nich byli założyciele BR Renato Curcio i Alberto Franceschini. Nieustępliwy zastępca Sossiego Francesco Coco nie zgodził się na pertraktacje z terrorystami. Jednak po krótkim czasie to rząd zaproponował, by Sossi został wymieniony na 8 terrorystów. Coco zaś za swą nieustępliwość przypłacił życiem. W 1976 roku został zastrzelony przed swoim domem w Genui.

Aresztowanie przywódców Czerwonych Brygad na jesieni 1974 roku wydawało się być początkiem końca organizacji. Jednak z kryzysu skutecznie organizację zdołała wyprowadzić Margherita Cagol. Okazała się być nie tylko doskonałym przywódcą, ale i świetnie wyszkoloną terrorystką. Przeprowadziła brawurową akcję odbicia Curcio. Jednak zakończyła się ona  połowicznym sukcesem. Renato został uwolniony, ale w czasie akcji zginęła Cagol, nazwana przez towarzyszy „aniołem śmierci”.

Rok 1976 przyniósł aresztowanie 251 członków podziemnych organizacji, w tym wszystkich członków BR. Wydawało się, iż grupa ta zakończyła swój żywot, jednak z czasem zaczęło się wyłaniać nowe, znaczenie groźniejsze pokolenie, które nie będzie wstrzymywać ręki, by zastrzelić sławne osobistości czy doprowadzić do śmierci niewinnych osób, by zastraszyć całe Włochy.

Już pierwsze pokolenie terrorystów zapoczątkowało akcję, którą kontynuowali jego następcy, nazywaną kneecapings. Polegała ona na rozstrzeliwaniu rzepki kolanowej u porwanego. Pierwsza tego typu akcja została przeprowadzona w maju 1975 roku, a jej ofiarą padł prawnik chadecki Massimo Cairolis. Kolejne kneecap kierowano głównie w nieprzychylnych BR dziennikarzy. Dochodziło również do morderstw, zginął m.in. Carlo Casalegno, wicedyrektor La Stampa,  jednej z najpoczytniejszych gazet we Włoszech.

           

54 dni, które wstrząsnęły światem

Nasilenie aktów terrorystycznych nastąpiło w roku 1978, kiedy to w Turynie rozpoczął się proces aresztowanych w 1976 roku terrorystów. Dochodziło do prób sabotażu procesu, zastraszania wszystkich członków palestry. Zamordowany został Fulmio Croce prezes Związku Prawników, który wybierał adwokatów z urzędu dla oskarżonych.

Proces rozpoczął się 16 marca 1978 roku. Jednak w tym dniu całe Włochy zelektryzowało inne wydarzenie. Uprowadzony został premier i przewodniczący Chrześcijańskiej Demokracji Aldo Moro. O godzinie 9.05 samochód, którym jechał został otoczony. Pięciu jego ochroniarzy zostało zastrzelonych on zaś porwany. Tak rozpoczęła się pięćdziesięcioczterodniowa dniowa epopeja zakończona tragedią.

Pierwszy komunikat BR wydany o 10.10 głosił, iż premier został aresztowany i w więzieniu ludowym oczekuje na proces. Akcja zaś ma być wymierzona w państwo oraz uciskające lud grupy rządzące. Obowiązki Moro przejął jego dotychczasowy zastępca Guilio Andreotti. Od początku zachowanie jego, jak i pozostałych członków partii chadeckiej wydawało się podejrzane. Strategia ogłoszona w pierwszym dniu zakładała zakaz jakichkolwiek rozmów z terrorystami. Policja miała zająć się poszukiwaniami. W rzeczywistości była ona bezczynna, a władze działały bardzo powoli. Od wszelkich wiadomości odcięta została rodzina Aldo Moro. Tymczasem czas płynął, wydawane były kolejne komunikaty, a ślady, które mogły doprowadzić do odkrycia miejsca ukrycia Moro bagatelizowane.

Kolejny komunikat wydany 18 IV głosił, iż na Aldo Moro wykonana została kara śmierci, zaś jego ciało wrzucone zostało do jeziora Duchessa w Abruzji. Natychmiast przeprowadzona akcja poszukiwawcza nie doprowadziła do odnalezienia ciała w podanym miejscu. Zmianę przyniósł następny komunikat wydany po dwóch dniach. Mówił, iż informacja o karze śmierci była blefem, Moro żyje, a za niego Czerwone Brygady domagają się uwolnienia terrorystów. Zgodnie z postanowieniem, władze zapowiedziały dalsze bojkotowanie rozmów z terrorystami. Temu sprzeciwiała się rodzina i społeczeństwo. Sam papież Paweł VI napisał list do terrorystów prosząc o uwolnienie Moro. Rodzina próbowała podjąć działanie na własną rękę. Podejmowali nawet próby wywołania duchów dawnych członków Chrześcijańskiej Demokracji. Jeden z nich wypowiedział słowo gaetani. Natychmiast przeczesano wioskę o takiej nazwie w środkowych Włoszech, niestety, jak później się okazało ten ślad został źle zrozumiany.

9 V na via Gaetani przy Piazza Venezia, w połowie drogi między partyjną centralą komunistów i chadeków, uwagę policji zwróciła porzucona furgonetka. Jak się okazało, w jej bagażniku znajdowało się ciało zamordowanego kilka dni wcześniej Aldo Moro. Po 54 dniach nadzieja na zakończenie dramatu radosną wiadomością prysła. Cały świat był wstrząśnięty wydarzeniami we Włoszech. Mało znana grupa terrorystyczna dokonała ataku w samo serce państwa, zamordowała jego głowę.

Przez cały ten okres policja bagatelizowała kolejne anonimowe doniesienia o tym ,że premier może być ukrywany właśnie w Rzymie. Nie zostały sprawdzone sygnały o przetrzymywaniu w mieszkaniu na via Montalcini, gdzie prawdopodobnie został zamordowany. To wszystko zrodziło pytania czy Moro rzeczywiście musiał umrzeć? Kto stał za jego porwaniem? Czy Czerwone Brygady od początku chciały jego śmierci, czy zależało na niej także innym? Często wydawało się, iż komuś spośród władz bardzo zależy na tym, by premier już nigdy nie powrócił do żywych. Dopiero w latach 80 okazało się, iż Andreotti miał od dawna, niewyjaśnione dotąd, związki zarówno z grupami terrorystycznymi, jak i z włoską mafią, o czym Moro prawdopodobnie wiedział. Podobnie było z innymi wysoko postawionymi politykami. Inny ślad wiedzie, aż do Stanów Zjednoczonych. Moro już początkiem swych rządów wspominał swej żonie o amerykańskich naciskach na niego, by nie dopuścił do przejęcia władzy przez komunistów. W tym celu Amerykanie mieli „zainwestować” 6 mln dolarów we Włoszech, działali tu amerykańscy szpiedzy. Jednak podjęte przez nich działania nie powstrzymały Moro od zawarcia „historycznego kompromisu”. Był on więc persona non grata zarówno w partii, jak i poza nią. Nawet jeśli teoria o rękach Andreottiego ociekających krwią Moro byłaby nieprawdziwa to pewne jest, iż jego śmierć była chadekom bardzo na rękę.

Rodzina premiera wydała komunikat, iż nie życzy sobie, by jakikolwiek przedstawiciel władz brał udział w uroczystościach pogrzebowych. Jak obłudne były działania chadeków dowiódł fakt, iż już na kilka dni przed odnalezieniem ciała w furgonetce partia zamówiła kilkanaście wieńców z napisem „ostatnie pożegnanie”. Takie informacje jeszcze bardziej skompromitowały Andreottiego i jego ekipę.

 

Początek końca

Brawurowa akcja porwania Aldo Moro rozsławiła Czerwone Brygady na całym świcie. Wydawało się, iż jest to doskonale skonstruowana grupa, posiadająca licznych członków, zsynchronizowana w każdym calu, kierowana przez supermózg, praktycznie niemożliwa do rozbicia. Jednak, jak się później okazało, ta akcja doprowadziła wkrótce do rozpadu BR. Przede wszystkim podzieliła ona terrorystów. W jej wnętrzu doszło do rozpadu na trzy grupy, z których każda chciała uzyskać przewagę.

Regularną walkę z terroryzmem rozpoczął rząd włoski. Działania w czasie „54 dni” skompromitowały włoski system władzy, należało więc odbudować jej i tak wątły autorytet. Ściganiem terrorystów miał się zająć słynny gen. Carlo Alberto Della Chiesa, znany z walki z włoska mafią. Otrzymał on bardzo rozległe prerogatywy  do walki z Czerwonymi Brygadami. Jako pierwszy wojskowy został prefektem Genui. Wprowadzono nakaz zatrzymywania i przeszukiwania wszystkich, którzy choć w najmniejszym stopniu mogliby mieć jakieś związki z terroryzmem. Złagodzono kary dla tzw. penetti, czyli skruszonych. Wśród nich znalazł się zatrzymany w 1980 roku Patrizio Pecci– bliski przyjaciel Mario Morettiego. W ramach programu świadka koronnego zaczął zeznawać, pogrążając swoich kolegów z grupy, przede wszystkim Morretiego. Stwierdził, że to właśnie on kierował akcją porwania i zdecydował o śmierci premiera. Chętnie opowiadał o miejscach, w których ukrywana była broń, o mieszkaniach terrorystów, przebiegu ich działalności. Podawał nazwiska, często znanych profesorów, dziennikarzy, policjantów.

Poza tym zeznania skruszonego terrorysty przyniosły bardzo ciekawy ogląd struktury Brigate Rosse. Na czele miało stać kierownictwo strategiczne, które określało linie polityczną grupy. W jego skład wchodziło około 10 supertajnych osób. Następną komórką był komitet wykonawczy, który uruchamiał akcje zbrojne. Wyposażeniem w broń, pieniędzmi, poszukiwaniem lokali zajmować miała się tzw. służba pozafrontowa. Natomiast front wojskowy dzielił się na kolumny i brygady. Te pierwsze posiadały jednostki w większych włoskich miastach, m.in. w Turynie, Rzymie, Mediolanie, Genui. W skład komórki brygad wchodziło od trzech do pięciu osób. Członkowie poszczególnych komórek dzielili się na regularnych, czyli takich, którzy zeszli do podziemia oraz nieregularnych prowadzących legalne, oficjalne życie, a biorących udział w poszczególnych akcjach. Brygadzista miał być człowiekiem nie wyróżniającym się z tłumu. W mieszkaniu, które wynajmował jego spakowane walizki miały być ustawione przy wyjściowych drzwiach, by w razie odkrycia przez policję móc jak najszybciej je opuścić. Szczególnie chronione miały być dokumenty mówiące o organizacji brygad. Jednak najciekawsze było stwierdzenie, iż w czasach największych „sukcesów”, w roku 1978 w skład Czerwonych Brygad wchodziło zaledwie 20 osób, co wydawało się wręcz niewiarygodne biorąc pod uwagę skalę zjawiska.

Patrizio za swoje zeznania zapłacił głową brata. Roberto Pecci został uprowadzony i zamordowany jeszcze 1980 roku. Przed śmiercią był torturowany, co zostało nagrane i wysłane do mediów, by w ten sposób zmniejszyć gorliwość pozostałych skruszonych.

Sprawa Pecciego oraz aresztowanie najgroźniejszego włoskiego terrorysty Mario Morettiego zwiastowała początek końca brygad. Do struktur zaczęły przenikać nowe elementy, bez poczucia konspiracyjnej dyscypliny. Trzecim pokoleniem BR byli zwykle młodzi ludzie, którzy co prawda nie rozumieli celów walki, ale mimo wszystko chcieli to robić dla samego widoku krwi i strachu w oczach. Policji coraz częściej udawało się aresztować kolejnych terrorystów. Często sami policjanci wstępowali w szeregi brygad, by rozpracowywać je od środka. Szybko zrezygnowano z takiego działania głównie ze względu na niebezpieczeństwo jakie groziło zadenuncjowanym policjantom. Ponadto kierownictwo strategiczne z czasem zaczęło się domagać od nich brania udziału w akcjach.

Kolejnym powodem, dla którego brygady traciły na znaczeniu były tarcia w ich wnętrzu. Rozpoczęła się bowiem walka o prymat w organizacji. Przejawem tego była dość groteskowa sytuacja, która miała miejsce w Turynie. Jeden z terrorystów zadenuncjował swego dowódcę, by zająć jego stanowisko! Wydarzenia z Turynu nie były odosobnione, przykłady frakcyjnych rozgrywek zdarzały się coraz częściej. Coraz częściej dochodziło też do zdrad, tym bardziej, iż „prawo skruszonego” zmniejszało wymiar kary terrorysty, który postanowił współpracować z prokuraturą.

Jednak chyba największą rolę odegrał spadek poparcia społecznego i jego sympatii. Podczas gdy jeszcze przed 1978 rokiem aż 50% Włochów uważało, iż terroryści dążą do słusznego celu (sic!), już początkiem lat 80. społeczeństwo zmęczone ciągłymi aktami terrorystycznymi zaczęło domagać się skuteczniejszych działań w celu ich wyplenienia. Nie dziwi taki fakt, jeśli spojrzy się na liczby. W 1979 roku, nazwanym rokiem krwi, zorganizowanych zostało 2750 aktów, do których przyznało się 215 lewicowych grup! Dopóki celem ataków była władza, która nigdy nie była akceptowana, Włosi popierali grupy terrorystyczne, jednak kiedy zaczęli ginąć niewinni ludzie to poparcie drastycznie spadło. Szczególna niechęć przejawiała się w czasie manifestacji ludności. Pierwsza taka zorganizowana została w 1978 roku w czasie „54 dni”. Kolejna, znacznie większa w 1979 roku kiedy uprowadzony i zamordowany został Guido Rossa, działacz komunistyczny znany ze wsparcia Berlinguera w walce z terroryzmem.

Groźną akcją wymierzoną przeciw państwu i amerykańskiemu wrogowi było uprowadzenie Jamesa Lee Doziera, zastępcę szefa sztabu do spraw logistyki i administracji na Europę południową w dowództwie NATO mieszkającego w Weronie. Porwanie było bardzo niebezpieczne, gdyż obawiano się, iż zostało wykonane na zlecenie Układu Warszawskiego. Dozier znający liczne tajne akta NATO był łakomym kąskiem. Pomoc w jego odnalezieniu zaoferowało CIA oraz rząd RFN. Ostatecznie Włochom udało się odbić Doziera w styczniu 1982 roku. Była to jedna z ostatnich większych akcji Czerwonych Brygad. Ich siła znaczenie osłabła. Wzrosła liczba informatorów, którzy podali m.in. miejsce przetrzymywania Doziera, dzięki czemu możliwe było sprawne przeprowadzenie akcji odbicia zakładnika. Szokiem dla opinii publicznej było ujawnienie, iż na czele nowego pokolenia terrorystów w Czerwonych Brygadach stał znany profesor kryminologii z Uniwersytetu we Florencji, to właśnie on miał stać za porwaniem Lee Doziera.

Rok 1983 przyniósł kolejny proces terrorystów w Turynie. Sąd orzekł 12 kar dożywocia. W ten sposób zlikwidowana została kolumna turyńska, jedna z najprężniej działających.

Ostatni zamach przeprowadzony przez BR miał miejsce w 1988 roku, kiedy to zamordowany został Roberto Ruffilli doradca w Partii Chrześcijańsko– Demokratycznej.

Tak zakończył się trwający prawie 20 lat krwawy okres walki młodych ludzi z Czerwionych Brygad o stworzenie we Włoszech idealnego, socjalistycznego państwa z socjalistycznym społeczeństwem, choć przyniósł im sławę na całym świecie zakończył się klęską.

 

Podsumowanie anni di piombo

Lata 1969– 1982 Włosi nazywają latami ołowiu, czyli anni di piombo. W tym czasie przeprowadzono 14 tys. zamachów, w których zginęło 351 osób, a 1119 zostało rannych. Uprowadzenie i morderstwo Aldo Moro było zdecydowanie najsłynniejszą akcją BR, jednak najwięcej ofiar było wśród osób niezwiązanych z polityką. Najtragiczniejszą w skutkach akcją był zamach bombowy na dworcu w Bolonii w 1980 roku. Wtedy to zginęły 84 osoby. Był to najbardziej krwawy akt od czasów II wojny światowej ( choć nie udowodniono, iż akcja ta został przeprowadzona właśnie przez Czerwone Brygady, dziś podejrzewane są o to również inne grupy lewackie).

Zadziwiające jest kto należał do Brigate Rosse. Zwykle były to dzieci z zamożnych rodzin, nie mające nic wspólnego z proletariatem: dwie siostry Silvano Girotto były zakonnicami, on sam przez pewien czas szukał swego powołania w  zakonie franciszkańskim. Matka Mario Moretti była nauczycielką muzyki. Zarówno Margherita, jak i Renato studiowali na uniwersytecie w Trento. Curcio był utalentowanym młodym chemikiem, otrzymał nawet propozycję pozostania na uniwersytecie. Gdy został aktywnym działaczem Komunistyczno– Marksistowsko– Leninowskiej Partii postanowił stworzyć „wyspę szczęścia”. Po ślubie wraz z żoną Margheritą, Mario Moretti i inni członkami założyli komunę, w której żyli według zasad Mao Tse– Tunga.

Czerwone Brygady wpisały się w kanon lewackich organizacji terrorystycznych w Europie, korzeniami sięgających roku 1968. Obok słynnych BR należały do nich m.in. Frakcja Czerwonej Armii ( RAF) w RFN, Action Directe we Francji. Wszystkie te grupy za cel obrały sobie maksymalizację strachu wśród mieszkańców swoich państw. Ofiary miały być tak dobierane, by nikt nie czuł się bezpiecznie, a ich śmierć wstrząsała całym krajem. Tak było w przypadku morderstwa Aldo Moro, podobnie w czasie igrzysk olimpijskich w Monachium w 1972 roku, kiedy po akcji RAF– u śmierć ponieśli izraelscy olimpijczycy.

Wiele kontrowersji wzbudzało finansowanie tych lewackich organizacji. W końcu wszystkie akcje wymagały ogromnych nakładów pieniężnych. Należało wyposażyć terrorystów w broń, opłacić ich, wynająć mieszkania, wspierać rodziny aresztowanych aktywistów itd. Wspomniana już pomoc z państw Układu Warszawskiego byłaby zdecydowanie niewystarczająca. Dlatego też organizowane były napady na banki. Np. Frakcja Czerwonej Armii w ciągu zaledwie 2 miesięcy w 1972 roku z 6 napadów na banki uzyskała 185 mln dolarów! Podobne akcje przeprowadzane były przez inne grupy

Działalność Czerwonych Brygad wiodła od przypadkowych ataków w symbole państwa, jego najczulsze miejsca, jak morderstwa polityków, policjantów, wyjątkowo nieprzychylnych im dziennikarzy, po przypadkowe strzelania w tłum i podkładania bomb w miejscach publicznych tak, by nikt we Włoszech, tym „śmietniku Europy”, nie czuł się bezpiecznie.   

Ta organizacja, która początkowo miała jakiś cel przekształciła się w grupę, do której przystępowali maniacy, dążący do rozlewu krwi. Mimo, iż wyrządziła tyle zła wciąż intryguje. Stała się bowiem symbolem okrucieństwa, ale i doskonałego dowództwa, beznadziejnej walki o wyższe cele za cenę rozlewu krwi, morderstw, tragedii wielu ludzi.

Tagi: Włochy, Czerwone Brygady, terroryzm
Komentarze
  • 2010.08.30
  • Małgorzata
Ta organizacja istnieje nadal,zmieniła tylko sposób działania, już nie głośne akcje a terror psychiczny i sianie strachu pod osłoną nocy z wykorzystaniem techniki.
  • 2011.06.06
  • złośliwy
W 1972 to chyba była akcja organizacji "czarny wrzesień"
  • 2011.07.09
  • niezadowolony z wyzysku
W Polsce tez powinne powstac Czerwone Brygady .Ktos powinien sie zajac wyzyskiem robotnikow , niskimi placami , politykami nie spelniajacymi obietnic ,coraz bardziej nie korzystnym prawem pracy .
  • 2012.05.03
  • fNwYkUYadMlDfTzm
Nothing replaces cable TV, eexcpt another full service pay TV provider. There are none that are delivered over the public Internet.Just for the online content and services that is there, the Roku is more economical, although the PS3 is better. A step down from the PS3 is a BluRay player, which many of the better ones support online content sources. I am thinking of a Roku or similar device myself. In addition to the PS3, the other current consoles at least support Netflix, and Microsoft has its content store.Of the Roku similar boxes, there is the Appe TV, Boxee Box, WDTV Live+, at least.You can use an antenna to get your local channels. Was this answer helpful?
  • 2012.05.03
  • CwSXXGxlWEe
  • 2012.05.18
  • qVAydVHWXS
Bardzo chcia?‚bym Wam podziękować za ??yczenia. I tak od siebie z ca?‚ej duszy, ??yczę Wam zdrowia, szczę?›cia i rado?›ci w tym nowym roku 2008. Oby by?‚ lepszy ni?? poprzedni. Oby. ordering cialis online nexium and xanax
  • 2012.05.19
  • jCJMLfoizwiWTsyN
“most” of the time. There are times when the TV screen goes dark and the Roku has to reload the stream. If it happens more than a couple of times, it will resort to non-HD just to get the darn thing loaded. After that it usually plays all the way through with no more reloads. In the past year Roku service did an extreme hiccup and no streaming from anywhere was available. Not a big deal but be aware that it does occur though rare. Overall I’m satisfied with the device and service. The only downside is that quite often the remote’s signal isn’t recognized by the box and I have to get up and point the remote within a couple of inches of the box to get the unit to respond. Roku support was totally useless in getting this fixed. The first Roku box never had this problem. The updated new super duper Roku box has this problem in spades. I chalk it up to the fact that no technology is perfect and talking with Roku tech support is like attempting to teach a pig to sing. It’s a waste of my time and it annoys the pig. prednisone nexium sale
Dodaj komentarz
Newsy
II Ogólnopolska Konferencja Naukowa Historii Starożytnej
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ ma przyjemność zaprosić na II Konferencję Naukową Historii Starożytnej. Tematem przewodnim tegorocznej konferencji będą "Formy kultu w starożytności".
III Ogólnopolska Konferencję Naukową "Historia w Mediach"
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ ma przyjemność zaprosić na III Konferencję Naukową "Historia w Mediach" która odbędzie się 18 i 19 marca 2010r. w Krakowie


Historia
Zapraszamy do korzystania z naszego portalu! Nadsyłajcie informacje o organizowanych przez Was debatach, panelach dyskusyjnych i ciekawych wykładach.
Nadsyłajcie teksty!