Historia Swiata - inny portal historyczny!

Wydarzenia, eseje, recenzje ksiazek, wywiady.



Niemiecka doktryna wojsk pancernych
  • 2009.05.02
  • typ: artykuł
  • Tomasz Stokłosa
zdjecie

Początki
Traktat wersalski zmniejszył niemiecką armię do etatu 100 tys. żołnierzy i oficerów, przez co w latach 20-tych, szef Truppenamtu (Zarząd wojsk przy ministerstwie wojny, który pełnił rolę zakamuflowanego Sztabu Generalnego – zakazanego w myśl postanowień traktatu wersalskiego) Hans von Seeckt opracował plany wojny obronnej, która opierała się na szybkim przerzucaniu wojsk po liniach wewnętrznych w celu wymanewrowania silniejszego liczebnie przeciwnika. W tym celu von Seeckt przewidywał zmotoryzowanie 100 tys. Reichswehry i wyposażenie jej w dużą ilość wojsk zmotoryzowanych, które oczywiście nie wykorzystywałyby czołgów, jednak byłyby wyposażone w wielką liczbę ciężarówek. Plany te nie ziściły się ze względu na problemy gospodarcze Republiki Weimarskiej na początku lat dwudziestych i kryzys gospodarczy przełomu lat 20-tych i 30-tych. Plany von Seeckta doprowadziły do rozwoju, niezbędnego dla efektywnego wykorzystania czołgów, elementu jakim była rozwinięta i nowoczesna łączność pomiędzy poszczególnymi jednostkami. Niemcy posiadali rozwiniętą na bardzo wysokim szczeblu technologicznym łączność radiową, co w początkowej fazie wojny było polem, na którym dominowali nad każdym przeciwnikiem. Dodatkowo Niemcy w tym okresie wytworzyli podstawy współpracy pomiędzy jednostkami zmotoryzowanymi, a jednostkami nie zmotoryzowanymi, co także dało im przewagę nad swymi przyszłymi przeciwnikami. Ta wzajemna współpraca była u Niemców na poziomie praktycznie mistrzowskim.
Na mocy porozumienia niemiecko-radzieckiego zawartego w Rapallo w roku 1922, Niemcy zdobyli, w zamian za szkolenie radzieckich żołnierzy i oficerów oraz pomoc w dziedzinie technologicznej, coś niezbędnego. Tą rzeczą były radzieckie poligony, które były ukryte od oczu zachodnich obserwatorów i szpiegów, na których Niemcy mogli szlifować współpracę pomiędzy, zakazanymi przez traktat wersalski, wojskami pancernymi, lotnictwem oraz piechotą. Niemcy mogli także testować tam własne prototypy tych zakazanych broni. Pomimo, iż początkowo testy na poligonie w Kazaniu(poligon niemieckich wojsk pancernych) odbywały się za pomocą makiet czołgów przytwierdzonych do rowerów lub samochodów, dało to niemieckim żołnierzom i oficerom niezbędne informacje i doświadczenie służące lepszej koordynacji działań różnych rodzajów sił zbrojnych oraz współpracy czołgów z piechotą. Także na rosyjskich poligonach po raz pierwszy testowano działanie wielkich grup czołgów, które miały działać w sposób samodzielny. Poligon kazański był także świadkiem testów prototypów niemieckich czołgów zbudowanych przez niemieckie zakłady zbrojeniowe, które przysyłały tam swych specjalistów, którzy zbierali informacje dotyczące możliwych innowacji i niezbędnych zmian koniecznych przy wprowadzaniu tych pojazdów do produkcji wielkoseryjnej. Współpraca niemiecko-radziecka mimo iż zakończyła się w roku 1933, czyli tak naprawdę przed powstaniem niemieckiej Panzerwaffe, miała jednak nieoceniony wkład w jej rozwój oraz w rozwój doktryny jej użycia na współczesnym polu walki.
Gdy 30 stycznia 1933 roku kanclerzem Republiki Weimarskiej został przywódca partii NSDAP – Adolf Hitler, broń pancerna zdobyła silnego zwolennika na najwyższym politycznym szczeblu decyzyjnym. Dlatego jest to tak ważne wydarzenie w historii niemieckiej doktryny wojsk pancernych. Hitler jako najwyższy decyzyjny czynnik polityczny pomógł przeforsować nowatorskie idee przez konserwatywne środowiska niemieckiej generalicji. Pomysły takich wojskowych jak: Ludwig von Eimannsberger, Oswald Lutz, czy wreszcie najważniejsza z tych postaci Heinz Guderian. Wojskowi ci już od początku lat 30-tych starali się przekonać najwyższe kręgi decyzyjne Reichswehry o sile i sprawności wojsk pancernych oraz o tym, że przyszła wojna dzięki tej broni będzie mieć charakter całkowicie manewrowy. Jednak dopiero, gdy Hitler ze swym programem rewizji postanowień wersalskich przejął władzę, mogli liczyć na wprowadzenie swych koncepcji w życie.

Dopiero po 1933 roku rozwój niemieckich wojsk pancernych nabrał tempa, a doktryna, mimo iż zapewne była już w głowach niemieckich teoretyków, zaczęła się powoli krystalizować. Na podstawie doświadczeń wyniesionych z ośrodka w Kazaniu zaczęły w niemieckich fabrykach być opracowywane prototypy pierwszych czołgów, które zaczęto z biegiem czasu jawnie pokazywać na defiladach i używać na ćwiczeniach poligonowych. Niemiecki Inspektorat Wojsk Zmotoryzowanych przekształcono w 1934 roku w Dowództwo Wojsk Pancernych. Na jednych ćwiczeniach poligonowych, jak wspomina gen. Guderian, gdy pokazano Hitlerowi czołgi Panzer I poruszające się w zwartej masie, ten wykrzyknął z zachwytu – chcę to mieć. Nie będziemy zagłębiać się w rozwój techniczny poszczególnych modeli czołgów oraz w historię rozwoju poszczególnych jednostek taktycznych uzbrojonych w czołgi, a skupimy się na wykrystalizowaniu się doktryny użycia czołgów na polu walki. W tym miejscu dodajmy tylko, że pierwsze niemieckie dywizje pancerne powstały w 1935 roku w liczbie trzech.


Wpływy zagraniczne oraz Guderian i jego wizja
Za ojca niemieckiej doktryny wojsk pancernych uważa się Heinza Guderiana. Urodzony w 1888 roku w Chełmnie w czasie I wojny światowej głównie pełnił funkcje sztabowe oraz w jednostkach łączności, w 1922 roku trafił do oddziału wojsk samochodowych w ministerstwie Reichswehry, później był wykładowcą historii wojskowości i taktyki, w 1931 roku został szefem sztabu Inspektoratu Wojsk Samochodowych. 1 lipca 1934 roku został on szefem sztabu nowo powołanego Dowództwa Wojsk Pancernych. Po utworzeniu w 1935 roku pierwszych trzech dywizji pancernych Guderianowi przydzielono dowództwo 2 dywizji pancernej. Guderian nigdy nie ukrywał, że inspiracją dla jego przemyśleń na temat broni pancernej, były prace brytyjskich teoretyków wojskowości takich jak Liddell Hart czy Fuller. Także praca Charlesa de Gaulle'a odbiła się szerokim echem w Niemczech i była znana Guderianowi. Przemyślenia Guderiana stanowiły punkt wyjścia w tworzeniu niemieckiej doktryny pancernej i nie zostały one od razu przyjęte jako kanon i nie zostały nakazane jako wytyczne dla wszystkich istniejących dywizji pancernych. Dopiero w wyniku wojennej praktyki i jej skuteczności została ona ostatecznie zaaprobowana. Miało to ostatecznie miejsce dopiero po zwycięskiej dla Niemców kampanii francuskiej, kiedy to wojska pancerne przyniosły Niemcom upragnione błyskawiczne zwycięstwo. Guderian wraz z innymi generałami dowodzącymi korpusami pancernymi i poszczególnymi dywizjami pancernymi, i zmotoryzowanymi, musiał na polu walki przekonać najwyższą generalicję o skuteczności swych poglądów. Dodatkowo doktryna ta krystalizowała się także w wyniku doświadczeń bojowych i ulegała zmianom, modyfikacjom i ulepszeniom w wyniku działań zbrojnych pierwszych dwóch lat wojny. Dopiero przed atakiem na Bałkany, a szczególnie przed operacją „Barbarossa” doktryna ta przyjęła ostateczny kształt. Jak zatem przedstawiała się doktryna wojsk pancernych w zamyśle Guderiana?
Została ta koncepcja przedstawiona przez Guderiana w wydanej przez niego w 1937 roku  książce pod wielce znaczącym tytułem Achtung Panzer! Podstawą koncepcji Guderiana, jak przystało na pruskiego generała, było dzieło Carla von Clausewitza O wojnie. Guderian wychodzi tak jak Clausewitz z założenia, że pokonanie przeciwnika ma być podporządkowane celom politycznym i należy za wszelką cenę dążyć do tego, aby raz postawiony sobie cel zrealizować jak najszybciej i jak najefektywniej. Przeciwnika należy pokonać poprzez pozbawienie go możliwości kontynuowania dalszej walki. To jest główny zasadniczy cel, jaki ma spełnić kampania wojenna. Pokonanie siły żywej i zajęcie terytorium przeciwnika są tylko celami pośrednimi służącymi celowi nadrzędnemu, czyli pozbawienia przeciwnika możliwości dalszego kontynuowania walki. Guderian zauważył, że najlepszym orężem, który będzie mógł tego dokonać są właśnie wojska pancerne. Doszedł on do takiego wniosku, obserwując działania brytyjskich wojsk pancernych pod koniec I wojny światowej oraz czytając dzieła wcześniej wspomnianych brytyjskich teoretyków wojskowości. Guderian całkowicie zgadzał się z ich poglądami na temat masowego użycia czołgów i formowania z nich osobnych, niezależnych jednostek. Przewidywał on także, podobnie jak Fuller, że czołgi mają przenikać głęboko na zaplecze przeciwnika i tam dezorganizować działania jego komunikacji, służb zaopatrzeniowych i likwidować nowe punkty oporu tworzone w celu powstrzymania wojsk szybkich.
Guderian przewidywał produkcję dwóch zasadniczych typów czołgów. Czołgu ciężkiego i czołgu średniego. Czołg ciężki o masie około 25-30 t miał mieć armatę kalibru 75 mm i jego głównym zadaniem było zwalczanie nieprzyjacielskiej piechoty i punktów umocnionych. Miał on także w momencie natarcia wspierać ogniem artylerii własną piechotę. Z kolei czołg średni o masie około 15-20 t uzbrojony w działo kalibru 50 mm, miał głównie zająć się likwidowaniem nieprzyjacielskich czołgów i innych pojazdów pancernych. Dodatkowym, nie mniej ważnym, wyposażeniem każdego czołgu miał być odpowiednio mocny silnik, gdyż według Guderiana o sile obronnej czołgu nie decydował tylko i wyłącznie jego pancerz, ale także w wielkim stopniu jego silnik. Miał on zapewnić czołgowi odpowiednią szybkość i zdolność manewru na polu walki, co miało stanowić o jego przewadze nad przeciwnikiem.
Zdaniem Guderiana czołg miał także potężną siłę ognia, przewyższającą nawet siłę artylerii. Przewaga ta nie była odwzorowywana w wielkości kalibru montowanych na czołgach dział, gdyż ta w stosunku do klasycznej artylerii była mizerna, lecz w celności ognia prowadzonego przez czołgi. Czołg prowadząc ogień z mniejszego działa, ale z odległości kilkuset metrów, bądź w najgorszym przypadku kilometra, potrafił uzyskać dużo większą precyzję, a co za tym idzie większą skuteczność, niż artyleria prowadząca ogień z kilku lub kilkunastu kilometrów, namierzając cel tylko dzięki obserwatorowi artyleryjskiemu posiadającemu kontakt wzrokowy z celem.
Kolejnym ważnym elementem wyposażenia czołgu, na który wskazywał Guderian oraz wcześniejsze niemieckie doświadczenia wyniesione z ćwiczeń na poligonie w Kazaniu, było wyposażenie każdego czołgu w radiostację, aby zapewnić masom czołgów odpowiednią łatwość dowodzenia oraz zapewnić należytą koordynację prowadzonych działań. Jak wykazały ćwiczenia, koordynacja ta  była niezbędna zarówno w przypadku samych czołgów, ale jeszcze ważniejsza w momencie współpracy czołgów z innymi rodzajami broni, mianowicie przy współpracy z piechotą, artylerią i lotnictwem.
W tych wszystkich wyżej wymienionych elementach starano się uzyskać przewagę nad nieprzyjacielem, udało się to w prawie wszystkich aspektach oprócz przewagi opancerzenia czołgów i ich uzbrojenia, co było związane z problemami niemieckiego przemysłu, który w momencie intensywnych zbrojeń przewidzianych dla całej niemieckiej machiny wojennej został zmuszony do budowy mniejszych i tańszych czołgów.


Doktryna
Największa jednak przewaga niemiecka leżała nie w jakości posiadanych wozów bojowych, ale w doktrynie, w sposobie ich użycia, który spowodował, że Niemcy mieli odnieść tak oszałamiające sukcesy. To właśnie przewaga w taktyce i strategii użycia broni pancernej stała za niemieckimi sukcesami w pierwszej części II wojny światowej. Oto główne założenia tej doktryny:

 

   1. Posiadane przez nas czołgi i inne opancerzone wozy bojowe grupujemy w odrębne jednostki taktyczne, mianowicie pułki, brygady, dywizje i korpusy pancerne.
   2. Zgrupowanie pojazdów pancernych w ten sposób da nam przewagę nad przeciwnikiem na danym odcinku frontu, mimo iż przeciwnik posiada więcej czołgów w liczbach całkowitych.
   3. Zasada schwerpunktu, czyli punktu ciężkości. Ma ona polegać na osiągnięciu przewagi liczebnej na najważniejszym kierunku strategicznym przy założeniu osłabienia własnych sił na kierunkach mniej ważnych z punktu widzenia strategicznego.
   4. Związki pancerne, są wykorzystywane nie tylko do osiągnięcia celów taktycznych na wąskim odcinku frontu, ale przede wszystkim są używane do osiągania celów strategicznych lub przynajmniej celów taktycznych umożliwiających osiągnięcie celów strategicznych.
   5. Czołgi należy wykorzystać nie do wsparcia poszczególnych dywizji piechoty, ale w zwartej masie w przestrzeni operacyjnej, gdzie mają siać zamęt na tyłach wroga, niszczyć jego linie komunikacyjne, atakować jego rezerwy i doprowadzić do okrążenia jak największej liczby wojsk nieprzyjaciela.
   6. Działając w przestrzeni operacyjnej, związki pancerne nie mają martwić się o zagrożenie własnych skrzydeł, gdyż zaskoczenie i ruchliwość dają im przewagę nad przeciwnikiem.
   7. Związki pancerne w momencie dokonywania przełamania linii wroga mają omijać umocnione pozycje i zostawić je do likwidacji, kroczącym za dywizjami pancernymi, dywizjom piechoty. Zadaniem jednostek pancernych jest dokonanie odpowiednio dużego wyłomu w liniach wojsk nieprzyjaciela i przedarcie się do przestrzeni operacyjnej.
   8. Jednostki pancerne mają umożliwić armii niemieckiej stoczenie tzw. kesselschlacht, czyli bitwy polegającej na okrążeniu i całkowitym zniszczeniu wojsk nieprzyjaciela. Użycie wojsk pancernych ma pozwolić na rozegranie tej bitwy na niespotykaną dotychczas skalę.
   9. Dywizje i korpusy pancerne mają być sformowane w taki sposób, aby były swoistymi „małymi armiami”, czyli posiadały własną piechotę, artylerię, saperów, służby zaopatrzeniowe. Wszystko po to, aby w pełni wyzyskać szybkość i ruchliwość jednostek pancernych.
  10. Do współpracy z dywizjami pancernymi najlepiej nadają się dywizje piechoty zmotoryzowanej, które mają podążać za dywizjami pancernymi i utrzymywać kontakt między nimi a resztą wojsk. Gdyby było to konieczne mają one wspierać dywizje pancerne w bezpośrednich walkach.
  11. Niezbędna jest bardzo rozwinięta współpraca wojsk pancernych z własnym lotnictwem, które ma zapewnić niezbędne wsparcie zarówno w momencie przełamania, jak i stanowić „latającą artylerię” jednostek pancernych. Lotnictwo ma być także pomocne w dostarczaniu jednostkom pancernym niezbędnego zaopatrzenia, szczególnie paliwa.
  12. Dywizje pancerne i korpusy pancerne, ze względu na swą szybkość i ruchliwość, jak i ze względu na ciągle zmieniającą się sytuację frontową, muszą być dowodzone z pierwszej linii. Należy dlatego zwrócić szczególną uwagę na wybór dowódców poszczególnych jednostek. Generałowie ci muszą być pełni inicjatywy, odwagi oraz muszą cenić dowodzenie na pierwszej linii.


Taka doktryna wykorzystania wojsk pancernych nie została nigdzie zapisana w postaci jednego regulaminu czy instrukcji, jednak została przeforsowana przez pełnych inicjatywy generałów, którzy widzieli przyszłość pod znakiem wojsk pancernych. Uważali, że to one mogą przynieść sukcesy własnej armii. Dlatego ostateczny kształt doktryna ta uzyskała dopiero w 1941 roku, gdy wojska pancerne udowodniły swą skuteczność i efektywność. W czasie kampanii w Polsce i na zachodzie, dowódcy wojsk pancernych często byli hamowani przez swych zwierzchników, którzy widzieli w działaniach wojsk pancernych zbyt dużo szaleństwa i ryzykanctwa. Właśnie dlatego niemieckie wojska pancerne zawdzięczają wiele swoich sukcesów uporowi swych dowódców, którzy często naginali rozkazy swych przełożonych, aby całkowicie wykorzystać rysującą się przed nimi wizję ostatecznego zwycięstwa. Jednak należy docenić niemieckie najwyższe dowództwo za to, że pomimo początkowego sceptycyzmu wobec masowego użycia wojsk pancernych, skuteczność tej broni potrafiła przekonać do siebie najwyższe dowództwo, które poznało zalety tej broni i chciało je następnie wykorzystać w jak najlepszy sposób. Plany operacji „Barbarossa” całkowicie polegały już na szybkości działań wojsk pancernych zgodnie z przedwojenną wizją Guderiana.
 


Tagi: Guderian, armia niemiecka, wojska pancenre, czołgi, Hitler
Komentarze
  • 2009.05.05
  • ŻelaznyGieniek
Podobalo mi się!!!
Dodaj komentarz
Newsy
II Ogólnopolska Konferencja Naukowa Historii Starożytnej
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ ma przyjemność zaprosić na II Konferencję Naukową Historii Starożytnej. Tematem przewodnim tegorocznej konferencji będą "Formy kultu w starożytności".
III Ogólnopolska Konferencję Naukową "Historia w Mediach"
Koło Naukowe Historyków Studentów UJ ma przyjemność zaprosić na III Konferencję Naukową "Historia w Mediach" która odbędzie się 18 i 19 marca 2010r. w Krakowie


Historia
Zapraszamy do korzystania z naszego portalu! Nadsyłajcie informacje o organizowanych przez Was debatach, panelach dyskusyjnych i ciekawych wykładach.
Nadsyłajcie teksty!