Epoka / starożytność /
Artykuł
Słowa kontra siła. Wizerunek Filipa Macedońskiego w ,,Mowach przeciw Filipowi" Demostenesa
- 19.10.2009
- typ: artykuł
- Piotr Kapusta
Ateński polityk Demostenes (384 - 322 p.n.e.) był przeciwnikiem politycznym króla Macedonii Filipa II (359 - 336 p.n.e.), którego uważał za poważne zagrożenie dla Grecji oraz przywódcą antymacedońskiego stronnictwa w Atenach. Zasłynął także jako znakomity mówca, autor m.in.:,,W obronie mieszkańców Megalopolis", ,,W obronie Rodyjczyków, ,,O pokoju" oraz trzech ,,Mów przeciw Filipowi", które będą przedmiotem niniejszej pracy.
Początki plemienia Wandalów
- 4.10.2009
- typ: artykuł
- Piotr Kołpak
Najwcześniejsze świadectwa źródłowe dotyczące Wandalów odnajdujemy w Naturalis historia Pliniusza oraz u Tacyta w jego Germanii (ściślej w De origine et situ Germanorum). U obydwu przewija się nazwa plemienia Wandiliów, utożsamianego właśnie z Wandalami. Jednak w przekonaniu Pliniusza Wandiliowie stanowią jednostkę nadrzędną, są ludem, w skład którego wchodzą plemiona Burgundów, Warinów, Charinów oraz Gotów. Niczym nie możemy jednak udowodnić teorii o jakiejś ich szczególnej roli w mozaice plemion germańskich w I w. n.e. Bliższy naszemu pojęciu Wandalów jest młodszy od Pliniusza Tacyt, który ukazuje ich jako jedno z plemion, na równi z Marsami, Gabrywiami oraz Swebami. Dziwi też fakt, że następnie Wandalowie pojawili się w źródłach pisanych dopiero u greckiego historyka Diona Kasjusza na przełomie II i III w. Istnieją wszakże ważne przesłanki ku temu, by w antycznych dziełach Wandalów rozpoznawać jako Lugiów, bądź też ich odłam.
Rola ludu Konstantynopola w buncie Gainasa
- 2009.04.25
- typ: artykuł
- Arkadiusz Urbaniec
Społeczne aspekty zdarzeń wypełniających jedynie krótką przestrzeń czasu nie są zazwyczaj opisywane przez historiografię, gdyż tylko procesy w należyty sposób naświetlają daną sprawę w kwestiach tak wolno zmieniających się jak społeczeństwo. Rola Ludu Konstantynopola w zakończeniu najgroźniejszej części buntu Gainasa, ma swoje podłoże w wydarzeniach wcześniejszych. Postawa obywateli miasta względem Gotów kształtowała się już dużo wcześniej, chociaż nasilenie animozji nastąpiło pod koniec IV w. Fakt, że wzrost niechęci był procesem, nie przeszkadza wcale w określeniu wydarzeń z 400 roku jako spontanicznej reakcji tłumów na zaistniałą sytuację. Ważne dla całościowego ujęcia tła problemu jest również pobieżne zagłębienie się w sytuację polityczną, gospodarczą i religijną Konstantynopola i okolic przynajmniej od momentu pojawienia się Gotów w granicach rzymskich w 376 r. Praca poniższa próbuje poruszyć te kwestie, skupiając się jednak przede wszystkim na motywach kierujących postępowaniem tłumu, skutkiem czego autor zmuszony był do wypowiadania się czasami o umysłowości ludzi z tamtej epoki w sposób dość dyletancki, ale nie wykraczający w zasadniczej kwestii poza opracowania czy źródła.