Region / Ameryka Półn. /
Artykuł
Amerykańskie wojska pancerne w okresie międzywojennym
- 2010.02.12
- typ: artykuł
- Tomasz Stokłosa
Stany Zjednoczone biorąc udział w I wojnie światowej po stronie Ententy złamały własną dotychczasową doktrynę izolacjonizmu, która wywodziła się jeszcze z dziewiętnastowiecznej koncepcji ogłoszonej przez prezydenta Jamesa Monroe'a. To zaangażowanie się USA w sprawy europejskie było spowodowane troską o własne interesy gospodarcze i polityczne, zasięgiem wojny z lat 1914-1918, a także powolnym, ale ciągłym i rozwijającym się wówczas już dość dynamicznie procesem kurczenia się świata w związku z globalizacją. 6 kwietnia 1917 roku USA przystąpiły do wojny i niewątpliwie przyczyniły się do sukcesu państw Ententy. Jednakże zaangażowanie prezydenta Thomasa Woodrow Wilsona w sprawy budowy nowego ładu pokojowego zakończyło się wraz z zawieszeniem broni i rozpoczęciem negocjacji pokojowych z Państwami Centralnymi. USA nie ratyfikowały zawartego z Niemcami traktatu wersalskiego oraz nie przystąpiły do utworzonej według koncepcji Wilsona – Ligi Narodów. USA znowu powróciły do polityki izolacjonizmu.
Myśl polityczna Tomasza Jeffersona
- 2010.02.02
- typ: artykuł
- Damian Kruszyński
Stany Zjednoczone to kraj niezwykły z wielu powodów. Nie tylko ze względu na różnorodność klimatu czy potęgę ekonomiczną lecz również ze względu na okoliczności samego powstania kraju, jakże odmiennego dla krajów Europy kontynentalnej. Ten kraj swobodnych poszukiwaczy szczęścia, o czym mówi we wstępie Deklaracja Niepodległości kształtował się w warunkach niepodobnych dla innych państw. Można wskazać wiele przyczyn takiego stanu, ale na potrzeby niniejszego eseju zwrócić uwagę należy na jedną szczególną. Na rolę ówczesnej elity 13 brytyjskich kolonii w Ameryce północnej. Elity niezwykłej, bo złożonej z takich że właśnie ludzi. Prawdziwych koryfeuszy wolności i niepodległości. Wybitnych erudytów i prawdziwej awangardy ludzi oświecenia. Takie nazwiska jak John i Samuel Adamsowie, George Washington, James Madison czy Benjamin Franklin mówią same za siebie. Wśród tych wybitnych i zasłużonych osób wyróżnić należy szczególnie jedno nazwisko- Thomasa Jeffersona. Osobowość niezwykłą nawet na tle wspomnianych wyżej nazwisk. Osobę, o której w obecności amerykańskich laureatów nagrody Nobla prezydent John Fitzgerald Kennedy powiedział: "jesteście państwo najbardziej niezwykłą panoramą talentów, która kiedykolwiek zgromadziła się w Białym Domu, z jednym być może wyjątkiem, gdy Thomas Jefferson zasiadał do stołu – sam"
William Howard Russell, pierwszy korespondent wojenny
- 2009.08.20
- typ: artykuł
- Maciej Zapiór
Korespondent (reporter) wojenny to dziennikarz, który towarzyszy działaniom zbrojnym, opisuje ich przebieg i swoje relacje przekazuje pracodawcom, czyli zwykle prasie, radiu lub telewizji. Choć jest to zawód niebezpieczny nie brak kolejnych osób, które chcą podejmować to ryzyko i relacjonować wydarzenia z różnych frontów. Niekiedy podnoszone są wątpliwości czy wszystko co reporter widzi może pokazać odbiorcom, czy korespondenci wojenni nie są czasem "hienami" żerującymi na ludzkiej tragedii. W zasadzie jednak, w społeczeństwach demokratycznych, powszechnie akceptowany jest fakt, iż działaniom wojennym towarzyszą dziennikarze.
Początki "fachu" korespondenta wojennego sięgają końca XVIII wieku i wojen napoleońskich, jednak był to okres uznawany zwykle za czasy "amatorszczyzny". Za pierwszego, zawodowego korespondenta wojennego, który pisał nie zważając na opinie wojskowych i którego relacje po raz pierwszy pokazały siłę prasy, mogącej wpływać na scenę polityczną, uchodzi William Howard Russell.